może ktoś coś doradzi - dziwne objawy długie
08.05.2012 10:50 0 wyświetleń 0 komentarzy
Źródło:
forum.gazeta.pl
Witam,
Opiszę co mnie niepokoi. Jest Was tutaj dużo może ktoś na coś wpadnie albo podpowie co dalej robić bo już mi brakuje pomysłów
Zaczęło się w listopadzie od anginy . Poradziłam sobie szałwią i innymi domowymi specyfikami bo było bez temp. Minęło w tydzień. Na święta był spokój. W styczniu i nawet wcześniej w grudniu czułam taki napęczniały stale brzuch. W końcówce stycznia miałam zapalenie węzłów chłonnych i gardła i poszłam do lekarza. Dostałam antybiotyk Duomox, i miałam też lekki ból pęcherza przy tym więc zbadałam mocz. To było w czwartek. W sobotę po dwóch dniach obudziłam się cała spuchnięta. Nie mogłam ruszać palcami. Mimo bólu gardła odstawiłam lek i w poniedziałek poszłam po wyniki moczu i do lekarza. Dostałam inny antybiotyk Cipronex tym razem na drogi moczowe bo wyniki były bardzo złe. Morfologia wyszła ok. Brałam go 10 dni. Potem wyniki nadal złe i druga dawka Cipronexu 10 dni. W Walentynki dostałam bólu w lewym boku tak silnego, że nie mogłam się wyprostować. Miałam wtedy okres. Poszłam prywatnie na usg jamy brzusznej. Wykazało, że mam zastój w lewej nerce i dwa kamienie w prawej. Mam iść pilnie do urologa. W tym samym dniu znalazłam jednego szarlatana drogiego, który jak mnie zobaczył to powiedział tylko, że młoda i cieszy się , że do niego przyszłam. Zrobił powierzchowne usg i nic więcej. Kazał pić i skakać na skakance. Ja z bólu nie mogłam wytrzymać. Piłam po 5 do siedmiu litrów wody dziennie. Przestałam jeść. Poszłam w kolejnym dniu do rodzinnego i dopiero przepisała mi ketonal i jakieś rozkurczowe nospy. To było w piątek. Dostałam też skierowanie do szpitala jakbym nie mogła wytrzymać z bólu. Poradziła co robić i wytłumaczyła jak to działa. W cały weekend siedziałam w wannie z gorącą wodą i sikałam krwią. Pomogło, ból minął. W niedzielę mąż znalazł mi urologa innego i na szczęście przyjął mnie on od razu w poniedziałek. Super lekarz. Zrobił usg . Nie było już zastoju więc picie tych ilości wody pomogło. Przepisał kolejne antybiotyki bo był stan zapalny nerki . Nolicin, Nastatyna, Rowatinex. Kazał znosić ból i nie brać ketonalu i nospy bo ponoć ma zły wpływ na nerki. Zrobiłam posiew wyszedł ok. Po dwóch tygodniach zrobił mi urografię. Wyszła ruchoma prawa nerka z ruchliwością do 15 cm w dół lub górę z dwoma kamieniami po 12x6mm. Lewa nerka obrazowo nie zmieniona. 4 kamienie w lewym przewodzie moczowym.
Czekam w tej chwili na zabieg ESWL w prawej nerce i robię dalsze badania potrzebne do zabiegu od przyszłego poniedziałku.
W tej chwili już nie daję rady. Trzy tygodnie temu dostałam przyspieszonej akcji serca, aż się wystraszyłam. Poszłam do przychodni zrobili EKG, wyszło dobre. Dostałam aspargin super i melisę. Brałam to całe dwa tygodnie aż do 19 kwietnia bo w tym dniu miałam urografię i nie można jeść i pić ani nic. Do urografii kontrast. W ten dzień wróciłam do domu i czułam się dobrze. To był czwartek , a w niedzielę obudził mnie w nocy silny ból gardła. W poniedziałek zobaczyłam , że mam na brzuchu trochę czerwonych kropek. We wtorek cały tułów miałam wysypany drobnymi, swędzącymi krostkami. Tworzyła się skorupa. Z bólu gardła słabo mi się oddychało i miałam wielką chrypkę. Pobiegłam do lekarza. Mówi, że dawno nie widział takiego cudu. Przepisał leki: Hydroxyzynę i Amitral na alergię. Brałam tydzień i zeszło. Mówi, że aspargin uczuliło albo melisa. Ja nie wiem. Serce trochę się uspokoiło po kłótni z mężem. Powiedział mi, że nadaję się na rentę. Stale jestem chora, wściekła. Boli mnie od miesiąca biodro. Najpierw w środku teraz na zewnątrz skóra. Jest tak jakby bez czucia zdrętwiała, a jednocześnie jak ją tyknę to tak jakby żywego nerwu dotknąć.
Teraz aktualnie od niedzieli mam kaszel mocny. Nie poszłam do lekarza z nogą i kaszlem bo się wstydzę. Mam 34 lata, a stale siedzę w przychodni
Po głębszym zastanowieniu się doszłam do wniosku, że coś jest bardzo nie tak skoro codziennie jak się rano budzę myślę o tym co mnie boli. Robię to przed wstaniem z łóżka. Wiem, że przyjęłam bardzo dużo antybiotyków w ostatnim półroczu i mogą mieć one wpływ na mój organizm ale aż taki?? Ciągle mnie coś boli. Dzisiaj rano przewróciłam się na klatce i upadłam na to bolące biodro. Jest ogromny siniak. Boli strasznie i trochę opuchło. Raczej nic nie złamałam.
Jestem młoda, pół roku temu wprowadziłam się do tego miasta.Nie mam tutaj żadnych znajomych. Mąż co rano na 9 godzin wychodzi do pracy. Syn do szkoły. Nie pracuję wśród ludzi tylko w domu piszę książkę. Zajmuję się 7 letnim synem. Jeździłam na rowerze, rolkach i do marca biegałam. Teraz walczę żeby mieć siłę rano wstać z łóżka, a wieczorem odwlekam pójście spać bo kiedy się położę, a nie ma koło mnie męża to serce wali tak, że mało z klatki piersiowej nie wyskoczy.
Na drugą połowę maja umówiłam się do psychiatry bo nie mam już siły.
Ktoś coś doradzi? Potrzeba mi dużo dobrych słów i wiele cierpliwości...
przepraszam, że to takie długie ale musiałam się wyżalić
Czytaj więcej »
| Najlepsze komedie romantyczne na Walentynki
14.02.2012 14:16 5 wyświetleń 0 komentarzy
Źródło:
fakt.pl.feedsportal.com
 Specjalnie na Walentynki prezentujemy wam zestaw najlepszych komedii romantycznych Czytaj więcej »
| Pożądanie na śniadanie
14.02.2012 11:30 4 wyświetleń 0 komentarzy
Źródło:
przepisy.styl.fm
 Czy Walentynki jeden z najsłodszych dni w roku nie powinien zacząć się słodko? Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, zatem to już od tego momentu zależy jak potoczy się dzień Św.Walentego. Nawet jeśli nie świętujesz Walentynek, nie lubisz czerwonych róż i plastikowych serduszek, warto w ten celebrowany masowo dzień zrobić coś dla siebie [...] Czytaj więcej »
| Walentynki? Nic na siłę
14.02.2012 1:00 8 wyświetleń 0 komentarzy
Źródło:
dlalejdis.pl
 14 luty - Walentynki - Pokaz miłości na siłę? Czytaj więcej »
| Walentynki bez "Kocham Cię"
10.02.2012 10:57 10 wyświetleń 0 komentarzy
Źródło:
www.styl.pl
O miłości publicznie mówić nie wypada. Bo to śmieszne. I same walentynki też jakoś nigdy się u nas nie przyjęły. Bo żeby dać kwiatka, okazji jest wiele, a święto zakochanych to takie nieszkodliwe amerykańskie dziwactwo. Jakie jest polskie podejście do walentynek i co ma zupa w proszku do miłości wyjaśnia dr hab. Małgorzata Lisowska-Magdziarz z Uniwersytetu Jagiellońskiego. ...
Czytaj więcej »
| Starsze wiadomości »
|
|
|
Copyright © 2008-2012 ZNASZ TO, portal dla kobiet. - wszelkie prawa zastrzeżone
Kontakt z nami
|