Jak Polska długa i szeroka, wszędzie weselnicy bawią się, przypijając do siebie, wznosząc toasty i „zaliczając” kolejki. Taki sposób świętowania jest zakorzeniony w naszej tradycji. Coraz częściej jednak się zdarza, że Młoda Para decyduje się zorganizować wesele bezalkoholowe. Przyczyn takiego wyboru może być wiele: abstynencja, walka z alkoholizmem, moda lub chęć bycia na bakier z konwencjami. Jakikolwiek jest powód, zawsze wywołuje sporo kontrowersji wśród zaproszonych na uroczystość.
Pomimo swej szlachetnej wymowy, wesele bezalkoholowe może skłócić Młodych z gośćmi i przyczynić się do powstawania niezręcznych sytuacji. Nierzadko weselnicy czują się źle potraktowani – przynieśli przecież prezent, zatem chcą czegoś w zamian. Tym „czymś” jest między innymi alkohol na stołach. Uzasadnioną niechęć budzi narzucona zaproszonym forma świętowania – zupełny zakaz spożywania alkoholu. Goście mają też prawo mieć podejrzenie, że brak napojów alkoholowych na weselu to wyraz skąpstwa Pary Młodej.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.slubniczek.pl »